Stres na rozmowie rekrutacyjnej czy rekrutacja bez stresu?!

Autor Natalia Konarkowska w ROZWÓJ ZAWODOWY | 1 komentarze

Jestem więcej niż pewna, że pamiętasz każdą bądź przynajmniej kilka z Twoich rozmów rekrutacyjnych.  Kiedy dzień przed a nawet i kilka dni przed datą spotkania robiłeś wszystko, co w Twojej mocy, aby być, jak najlepiej przygotowanym. Układałeś w głowie odpowiedzi na pytania, które prawdopodobnie zada Ci rekruter – bo o takowych naczytałeś się w Internecie. Czułeś się przygotowany i gotowy na spotkanie z potencjalnym pracodawcą. Z jakiego więc powodu w dniu, gdy odbywała się rozmowa: trzęsły Ci się ręce, głos stracił mocne brzmienie, a Ty czułeś, że wszystko idzie wbrew Twoim planom? Już wtedy wiedziałeś, że sam siebie byś nie zatrudnił a co dopiero pójść na rozmowę i skompromitować się przed pracodawcą marzeń.  Znany Ci jest ten scenariusz lub widzisz w nim elementy, których doświadczyłeś?

Businessman knocking on interview room door concept for recruitment or medical checkup with a consultant

Niekoniecznie tak być musi! Zacznijmy od tego, dlaczego stres się pojawia?

Stres, który pojawia się przed i w trakcie rozmowy rekrutacyjnej, to odpowiedz na sytuację, która jest dla nas ważna albo stanowi nowe przeżycie. Czynnikiem wpływającym na poziom naszego stresu, to fakt, że będziemy poddani ocenie. Rozmowa rekrutacyjna kojarzy nam się z egzaminem, z którego zaliczenie to zatrudnienie. Osoby, które mają odbyć swoją pierwszą rozmowę z potencjalnym pracodawcą, stresują się jej nieprzewidywalnością. Nie wiedzą, o co zostaną zapytane i jaka jest oczekiwana/prawidłowa odpowiedź. W tej sytuacji nie sposób się dziwić, że zdenerwowanie ma miejsce. Jego brak mógłby wręcz świadczyć o niskiej motywacji. Wraz z rosnącą ilością odbytych spotkań nasze poczucie pewności siebie rośnie. Wiemy już,  jak wygląda proces i co w nim może nas zaskoczyć oraz jak odpowiadać na pytania i wzbudzić w rozmówcy przekonanie, że jesteśmy odpowiednim kandydatem.

Czy są inne przyczyny stresu?

Na pewno dodatkowo nasz stres wzmaga czas, jaki poświęcamy na poszukiwanie pracy i ilość odrzuceń naszej kandydatury. Jeżeli długo czekaliśmy na zaproszenie na rozmowę to najprawdopodobniej przyczynę tego stanu, umiejscawiamy w sobie: „Pewnie mam za małe doświadczenie”, „Nie znam córki Prezesa-dzisiaj wszystkich zatrudniają po znajomości”,„Skończyłem zły kierunek studiów” itp. Bliżej nam do szukania winy w swojej osobie lub czynnikach zewnętrznych niż strategii, jaką obraliśmy do poszukiwania pracy. Może miejsca gdzie aplikujemy, nie są odpowiednie, a ilość odmownych odpowiedzi wynika z niedopasowania naszych oczekiwań do tego, co może nam zaoferować firma? Może powodem jest mało czytelne i nieatrakcyjnie napisane CV?

Kiedy szukamy winy w sobie, czujemy się niedowartościowani zawodowo i tracimy pewność siebie, która z domieszką stresu nie pomaga nam na rozmowach rekrutacyjnych. W przypadku gdy winę upatrujemy w innych to na spotkaniu, wykazujemy postawę roszczeniową, na którą na pewno zwróci uwagę rekruter. Z tego też względu przed każdą rozmową warto zadać sobie pytanie, czy zrobiłem wszystko by możliwe najlepiej zaprezentować się przed pracodawcą? Czy wiem, co jest moją słabą stroną a w czym jestem lepszy niż inni? Tak odwrócone myślenie pomoże nam uniknąć czarnowidztwa, podcinania skrzydeł i budowania wizji, że rozmowa na pewno pójdzie nam źle. Nawet jeśli nie otrzymamy pracy, to prośmy o informację zwrotną i szukajmy przyczyn zaistniałej sytuacji, tak aby te doświadczenia przekuć w przyszły sukces.

Stress Level 1

Jak zwalczyć stres?

Przygotuj się do zmiany pracy. Im wcześniej, tym szybciej zapomnisz co to stres na rozmowie rekrutacyjnej. Zapoznaj się z aktualnymi trendami na rynku pracy: o co pytają rekruterzy i co mają na celu, zadając dane pytanie. Przećwicz z kimś swoją rozmowę rekrutacyjną, odpowiadając na najczęściej pojawiające się pytania. Dobrą okazją do zobaczenia siebie i poprawienia ewentualnych błędów jest nagranie rozmowy.

Jeśli stres się pojawił, nie próbuj go zamaskować. Rekruter widzi, że jesteś zestresowany i wszelkie próby ukrycia tego odbiorą Ci możliwość skupienia na tym, co chcesz powiedzieć. Pozwól sobie na odczucie stresu, a nawet powiedzenie/ nazwanie Twojego stanu, np.„jestem zdenerwowany” – rekruter ma tego świadomość i wykaże się zrozumieniem.  Gdyby nie to czy jest to sygnał dla Ciebie, czy z tą firmą chcesz podjąć współpracę?

Spróbowałeś i powiedziałeś, że jesteś zdenerwowany, a mimo tego masz w głowie pustkę i nie wiesz, jak odpowiedzieć na zadane Ci pytanie. Weź głęboki oddech, łyk wody, a następnie zbierz swoje myśli i przemyśl, co dokładnie chcesz powiedzieć. Rozmowa rekrutacyjna to nie wyścigi w trakcie, których musisz jak najszybciej odpowiedzieć. Zaufaj mi, że to lepsza droga do zaprezentowania swoich umiejętności niż nic niewnoszący słowotok.

Ostatnia rzecz, na którą powinieneś zwrócić uwagę to Twoje nastawienie do rozmowy. Nie pozwól, by w Twojej głowie zapanowało przekonanie, że tylko pozytywny przebieg rozmowy pozwoli Ci myśleć, że jesteś wartościowym pracownikiem. Znając swoje słabe strony, nie maskuj ich tylko pokaż pracodawcy ludzką twarz – nie ma dzisiaj idealnych ludzi. Każdy z nas ma swoje mocne i słabsze strony i jest to zupełnie naturalny stan rzeczy. Pokaż na rozmowie, że masz tego świadomość i pracujesz nad nimi, co nie oznacza, że będziesz od razu najlepszy w zaprezentowaniu swoich walorów. Z każdej rozmowy wyniesiesz nowe doświadczenia, które przyczynią się do zniwelowania stresu na kolejnym spotkaniu. Także do dzieła, bo nigdy nie wiemy, która rozmowa zakończy się obopólnym sukcesem.

Comments (1)
  1. Cory Normandeau says:

    It’s hard to find knowledgeable people on this topic, but you sound like you know what you’re talking about! Thanks

Leave a Reply

Your email address will not be published.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>